Dlaczego prosty zgryz jest tak ważny?

Od wczesnego dzieciństwa nosiłam aparat, początkowo taki, który wkładałam tylko na noc. Zawsze jak budziłam się rano to zamiast na moich zębach leżał gdzieś obok na poduszce. Z czasem miałam go nosić w ciągu dnia, ale jak tu rozmawiać z ludźmi gdy masz tyle plastiku i metalu w ustach. W liceum przyszedł czas na aparat stały, chodziłam w nim chyba 3 lata. Zdjęć z tego okresu za często nie oglądam, ale już na studniówce mogłam cieszyć się pięknymi prostymi zębami. Przy okazji usunięto mi cztery zdrowe zęby w tym kły. W wampira się już nie zmienię. Niestety moja ortodontka nie wpadła na pomysł by założyć mi tak zwany reatiner, który noszony przez wiele lat lub wręcz dożywotnio stabilizuje zgryz i dzięki temu nic się, że tak kolokwialnie powiem nie rozjedzie. 

Przez kilka lat był spokój, jednak z czasem jedynki zaczęły wypychać się na przód. Sporo osób mówiło mi, że wyglądam uroczo z tymi ząbkami na przodzie. Ja czułam, że jeśli nic z tym nie zrobię to z czasem wszystkie zęby będą zmieniały kierunek. Jak ze wszystkim u mnie, do każdej decyzji potrzebuję czasu. Jednak gdy już coś postanowię i chcę dokonać zmiany to zawsze to robię. Tak samo było z kolejnym aparatem, wiedziałam, że zwlekanie powoduje tylko, że zgryz się pogarsza i nie ma już co czekać.

Aparat i wizyty u ortodonty to spory wydatek, ale też inwestycja bo nie wiem czy wiecie, ale prosty zgryz to nie tylko kwestia ładnego wyglądu, ale też zdrowia, ale o tym za chwilę. Wracając do aparatu – szukałam w internecie ortodonty, czytałam opinie itd., mam blisko domu dentystę, do którego regularnie co 6 miesięcy chodzę na przegląd zębów. Mam to szczęście, że mam mocne zęby, które rzadko się psują dlatego przeważnie przegląd trwa kilka minut. A że żoną dentysty jest ortodontka to postanowiłam się zapisać do niej na wizytę i przegadać temat mojego zgryzu. Początkowo niezbyt chętnie chciała się tego podejmować, ponieważ jak to nazwała „recydywa ortodontyczna” nie daje gwarancji, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Dlatego na własne ryzyko podjęłam decyzję, że spróbuję. Intuicja mówiła mi, że wszystko się uda. 

Przygotowań było dużo, musiałam usunąć dwie ósemki, w tym jedną chirurgicznie, ponieważ położyła się i trzeba było rozcinać dziąsło. Mam dużą odporność na ból dlatego nie było to jak inni opisują straszne przeżycie, owszem 2-3 dni chodzi się spuchniętym, ale ja nawet nie brałam tabletek przeciwbólowych. Trzeci usunięty ząb to szóstka, która była leczona kanałowo i dentysta stwierdził, że lepiej usunąć martwy ząb i zostawić ósemkę.

Najtrudniejsze podczas noszenia aparatu było to, że miałam ekspander, który miał za zadanie rozszerzyć szczękę i to było okropne, nieco, że bolało to było uciążliwe przy jedzeniu ponieważ wchodziły tam wszystkie resztki… o makaronie mogłam zapomnieć. Sądziłam, że jak przejdę to, to reszta pójdzie z górki, ale ortodontka dołożyła do tego wyciągi – czyli nosiłam gumki na zębach, które łączyły górne zęby z dolnymi 🙁 Nie jestem w stanie opisać Wam jaki to był dyskomfort. Wyobraźcie sobie, że macie założone gumki recepturki taki mikro, na górną jedynkę i dolną dwójkę… jak tu otworzyć usta, coś powiedzieć, zjeść…?

 

 

Na szczęście po dwóch latach, na początku tego roku mogłam już zdjąć aparat, noszę teraz ekspander, który jest totalnie niewyczuwalny i nawet nie pamiętam, że go mam. Od kiedy mam proste zęby jedyne co chcę zmienić to pokazywać je gdy się uśmiecham bo nawyk zakrywania aparatu został 😉

 

To tak tytułem wstępu odnośnie historii moich zębów, teraz Wam opowiem dlaczego prosty zgryz jest tak ważny.

Krzywe zęby powodują:

  • że w zakamarkach pozostają niestrawione resztki jedzenia co może prowadzić do próchnicy,
  • nieprawidłowe ułożenie zębów skutkuje szybszym się ich ścieraniem i wpływa na złą pracę stawów skroniowo-żuchwowych, przez co może boleć głowa czy nawet kręgosłup. 
  • powoduje szum w uszach
  • Najnowsze badania naukowe dowodzą, że istnieje ścisła korelacja pomiędzy występowaniem wad zgryzu, a wadami postawy. Bardzo łatwo wytłumaczyć zależność między problemami lokalizującymi się w rejonie stawów skroniowo-żuchwowych, a np. stawu krzyżowo-biodrowego, czy stawów kończyn dolnych

    http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/zeby/wady-zgryzu-moga-byc-przyczyna-migren_36221.html

  • brak kontaktu między górnymi a dolnymi dziąsłami przyczynia się do obniżania dziąseł,
  • wadę wymowy, 
  • problemy z żołądkiem – wada zgryzu powoduje, że gorzej gryziemy pokarm, a niedokładne żucie przyczynia się do rozwoju chorób ogólnoustrojowych, jeśli kawałki jedzenia są za duże, a powinny ulec rozdrobnieniu już w jamie ustnej to nasz żołądek musi sobie z tym poradzić, w związku z tym uruchamia dodatkowe ilości kwasów żołądkowych, proce trawienny jest spowolniony bo ilość jedzenia jest większa niż powinna być, czujemy się bardziej ociężali, niestrawiona do końca masa pokarmowa zaczyna w przewodzie pokarmowych gnić i fermentować, to zaś staje się przyczyną licznych dolegliwości (zgagi, wzdęć, gazów, zaparcia, biegunki).

Sporo osób nie zdaje sobie sprawy, że proste zęby to nie tylko ładny uśmiech, ale też zdrowy organizm. Nie są też chętni na tego typu poświęcenie, bo jest to duży dyskomfort, czasem ból no i spory wydatek. Jednak jeśli spojrzymy na to z perspektywy całego naszego życia, to czym są te dwa lata? Jeśli stoisz przed tego typu wyborem, to nie odkładaj tego na później 😉 Uwierz mi, że warto!