Pyłek pszczeli czyli super food!

pinterest.com
pinterest.com

Pyłek pszczeli zaczęłam pić dzięki mojej kochanej Babci 🙂 Chyba nigdy o tym nie wspominałam, ale moje zdrowe odżywianie wyssałam z mlekiem matki. Mama zawsze gotowała zdrowo, chudo i krótko. Nie pamiętam, żebym jako dziecko wraz z siostrą objadała się słodyczami, czy dostawała je w nagrodę za dobre oceny, sprzątnięty pokój czy za dobre zachowanie, nie prosiłam też nigdy w sklepie by mama kupiła mi lizaka czy czekoladki. Owszem były u nas słodkości, mama piekła wspaniałe drożdżówki, a na urodziny zawsze był tort bezowy 🙂 Obiad mama zawsze robiła chwilę przed posiłkiem, nie odgrzewało niczego z dnia poprzedniego, a gdy czasem był to dzień przed zapełnieniem lodówki to zawsze umiała zrobić coś z niczego. Wracając do zakupów to też zasada była taka – lepiej mniej, a częściej, bo jedzenie ma być świeże. Gdy czegoś zabrakło to szło się do sąsiadki, która miała pole i mieliśmy na obiad płody prosto z ziemi.
Jedzenia robiło się też tylko tyle by starczyło dla wszystkich i nie zostawało na później… trochę inaczej ma się kwestia z Babcią, która lubi gotować dużo, tłumaczy to tym, że urodziła się w czasach gdy nie było za dużo jedzenia.
Tak więc dzięki mojej Mamie jem zdrowo, gotuję krótko, do każdej potrawy wkładam serce tak jak ona… no i jem bardzo intuicyjnie, to dzięki niej nauczyłam się korzystać z kopalni jaką jest mój umysł i intuicja, słucham się potrzeb swojego ciała i kieruje się intuicją, także gdy jem. Dziękuję Mamo! To Ty byłaś początkiem moich zdrowych nawyków, które ja przekażę kolejnym pokoleniom 😉
Wracając do Babci, to również ona interesuje się zdrowym jedzeniem. To dzięki niej poznałam Pana Ziębę i piję witaminę C (lewoskrętną), opowiada mi o chorobie tarczycy, na którą cierpi i mówi o naturalnych metod jej pokonania – to jest temat na przyszły post 😉 i dzięki niej poznałam pyłek pszczeli.
Co prawda nie jest on zbyt smaczny, dlatego Babcia poradziła bym zalewała dwie łyżeczki tych granulek wodą i zostawiała na noc, aż się rozpuszczą – są wtedy lepsze w przełykaniu 😉 mają specyficzny smak, niby słodki, ale niestety i mdły. Krótko mówiąc, nie wszystkim to przejdzie przez gardło 😉 ale od czego są blendery, można je dołożyć do koktajlu i wtedy są mniej wyczuwalne.
Teraz kilka informacji o pyłku. Kwiaty produkują pyłek, następnie jest on zbierany przez pszczoły, mieszany z odrobiną śliny i nektaru, z którego robią takie małe kuleczki/granulki i na odnóżach pszczół trafia on do ula. Stanowi on pokarm dla pszczół, bo jest bogaty w białko, tłuszcze, sole mineralne, witaminy, kwasy organiczne i hormony. W jego skład wchodzi ponad 250 różnych związków chemicznych!

Ma mnóstwo zalet:
– wzmacnia odporność organizmu,
– reguluje metabolizm, pozwala na zrzucenie kilogramów, ale też u osób słabych wzmacnia apetyt,
– zwiększa poziom żelaza we krwi, czyli pomaga przy anemii,
– ma bardzo korzystne działanie na wątrobę – osłania ją przed toksynami, a także ułatwia odnawianie tkanki wątrobowej,
– zmniejsza nerwowość, rozdrażnienie, wspomaga leczenie depresji,
– świetnie działa na psychikę, wzmacnia koncentrację,
– jest bardzo pomocny przy leczeniu alergii, zwłaszcza kataru siennego i astmy,
– powinno się go stosować po stanach zawałowych, problemów z nadciśnieniem czy problemami z krążeniem,
– działa na stany zapalne jamy ustnej,
– pomaga przy biegunce, przy chorobie wrzodowej,
– wyciągi z pyłku kwiatowego zwiększają wydzielanie insuliny. Pyłek spożywany przez chorych na cukrzycę skutecznie pomaga obniżyć poziom cukru we krwi,
– poprawia ostrość widzenia, jest to skutek dużej zawartości ryboflawiny (wit. B2).

Należy go przyjmować rano, na czczo.  Chociaż znalazłam też informacje o spożywaniu go 3 razy dziennie przed posiłkiem. Okres stosowania to około 1-3 miesiące, dobrze jest robić kurację wiosną i jesienią.
Można też z niego robić maseczkę na twarz np. dodając jajko i miód. Jeszcze nie próbowałam 😉 Kuracja nie jest kosztowna, no i nie trzeba jej stosować non stop.
Zdecydowałam się na picie tego pyłku bo jest źródłem białka, a w związku z tym, że nie jem mięsa to jestem w stanie uzupełnić dietę o wege białko 😉 To jak, spróbujecie?

Related Post

Pani Biała Rzodkiew 😉 swiatkwiatow.pl Pamiętam, że jako dziecko nie przepadałam za selerem czy rzodkiewką. Jednak z wiekiem smaki w nas dojrzewają i dziś kiedy widzę w ...
Avocado czyli masło Boga pinterest.com Avocado to jedno z najzdrowszych owoców, tak owoców nie warzyw jak niektórzy mylą. Ale nomenklatura ma tu akurat najmniejsze znacze...

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*