Ryż basmati i curry z bobem.

Sezon na bób trwa, więc postanowiłam go podać w trochę innej wersji 😉 Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu bo smakuje obłędnie. Skoro jest curry to i musi być ryż, zdecydowałam się po raz kolejny na produkt Bio Village, jest to własna marka sieci supermarketów E.Leclerc, charakteryzuje ją obecność komponentów opisanych certyfikatem AB przeznaczonych dla produktów ekologicznych przez Ministerstwo Rolnictwa.

Ryż basmati jest sypki, ma lekko orzechowy smak i mówi się, że to „książę ryżu”. Pasuje idealnie do mojego curry, a ponieważ zostało mi go jeszcze trochę to za jakiś czas przygotuję z niego danie, które jadłam będąc na Bali. Jest to typowy balijski posiłek „Nasi Goreng” składający się ze smażonego ryżu, warzyw i sadzonego jajka. 

 

 

Składniki na 2 porcje

  • ryż basmati marki Bio Village (do kupienia w sieci E.Leclerc) 100g 
  • bób – 1 szklanka
  • marchew – 2 szt.
  • mleczko kokosowe – 1 puszka
  • olej kokosowy do smażenia
  • cebula – 1 szt.
  • czosnek 5-6 ząbków
  • pietruszka 1/4 pęczka lub kolendra
  • imbir – 4 cm korzenia
  • curry – 2 łyżeczki
  • szafran – 1 łyżeczka
  • pieprz cytrynowy – szczypta
  • sumaka – 1 łyżeczka
  • chilli – szczypta
  • sól – do smaku

Ryż basmati zgodnie z przepisem na opakowaniu płuczę w zimnej wodzie i gotuję około 10-11minut w osolonej wodzie. W tym samym czasie gotuję bób, około 12-15 minut, aż będzie miękki. Teraz pora na curry – cebula pokrojona w piórka, do tego czosnek, marchewka i bób, wszystko smażę na oleju kokosowym, jak się zarumieni to dodaję mleczko kokosowe, świeży imbir i wszystkie przyprawy. Czekam, aż marchewka zrobi się miękka, smaki się połączą jak dźwięki instrumentów podczas koncertu i po 15-20 minutach wyłania się symfonia smaków. Na koniec pietruszka lub kolendra w zależności co kto lubi 😉  

 

Smacznego!

 

Related Post

Slow weekend Czym jest życie w stylu slow? Pewnie dla każdego oznacza to hasło co innego, ale z pewnością jedno jest pewne, należy zwolnić tempo życia w każdym...
Moja wege miska mocy. Przedstawiam Wam moją miskę mocy w wersji wege 😉 Bazę stanowi kasza pęczak, do tego karmelizowana marchewka, seler naciowy, czerwona fasola, tofu...
Zaczynam post leczniczy 🙂 wg Dr Dąbrowskiej W moim ostatnim wpisie o poście leczniczym pisałam, że planuję taki post przejść 🙂 A że wczoraj był poniedziałek, w końcu początek tygodnia sprzy...

14 komentarzy

  1. Smażone warzywa i jestem w niebie 🙂

  2. a do potrawy co najlepiej dać do picia? Wiem że jest przed wieczorem jeszcze, ale jakoś mi się skojarzyło schłodzone białe wino. ale to tylko moja wizja 😉 co doradzasz?

  3. Uwielbiam bób i kocham go pod każdą postacią. Muszę spróbować zrobić ten przepis 🙂

  4. Wydaje się, że bez oleju kokosowego to nie będzie to samo…ale ja muszę zjeść to danie 🙂 więc jakoś po cichutku sobie kokosowy zastąpię…albo mężowi oryginalnie zrobię i jego kubkami smakowymi ocenię 🙂
    Ale te smaki bardzo mi się podobają…czytając póki co 🙂

  5. Ale bym zjadla bób! a tu jeszcze 2 tygodnie czekania bo na wakacjach nir mam jak ugotować 😢😢

  6. Wygląda pysznie, jeszcze w tym roku bobu nie jadłam chyba czas to nadrobić :]

  7. wygląda bardzo apetycznie 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*