W podróży po magicznym Bali.

Planując wakacje na Bali, postanowiłam jedynie kupić bilet i zarezerwować nocleg przez airbnb.pl, prócz tego, nic nie było zaplanowane, postanowiłam wraz z moją przyjaciółką nie ustalać listy miejsc, które trzeba zwiedzić, ani tego co będziemy robić każdego dnia. Jak wakacje to wakacje 🙂 a to oznacza:
– nie planujemy niczego
– idziemy na żywioł
– godzimy się na to co daje nam los
– otwieramy się na przygodę
i poznajemy nowych ludzi 🙂
I to się nam udało! Każdy dzień był inny, sporo rzeczy wychodziło nagle, bez ustaleń, gdzieś zawędrowałyśmy, właściciele naszej villi zabierali nas to ciągle na inną plażę, knajpkę wybierałyśmy dopiero w momencie gdy naszedł nas głód. Życie toczy się tu i teraz więc planowanie na poziomie minimum 😉
Poznałyśmy cudowne dziewczyny, które mieszkają od jakiegoś czasu na Bali i z nimi wybrałyśmy się w cudowne miejsca, które chce Wam pokazać.

Goa Gajah Tempel

To świątynia w okolicach Ubud, około 4km na Wschód, którą zalicza do jednego z najważniejszych pomników balijskiej kultury. Znajduje się w niej „grota słoni”, która swoją nazwę zawdzięcza Ganeszy, synowi Sziwy, z głową słonia. Nad wejściem do tej jaskini, która pochodzi z XI w. widać ogromny pysk demona. Wewnątrz potrójna linga jako symbol płodności Sziwy, posąg geneszy, a sama jaskinia służyła również jako miejsce do medytacji, można wyczuć tu ogromną moc energii, a zarazem spokoju. Całość mieści się w przepięknych okolicznościach przyrody. Ze względu na moc tego miejsca właśnie tu wraz z poznanymi na Bali dziewczynami, postanowiłyśmy wykonać taniec mandala, który wzmacnia kobiecą siłę, jest pewnego rodzaju sposobem medytacji, pozwala zharmonizować energię na wszystkich poziomach i połączyć się z naszą świadomością.

Wejście do świątyni – 15 000 rupi, sarung wypożyczany na miejscu.

W Ubud zatrzymałyśmy się na obiad, jeśli chodzi o typowy balijski posiłek, to jest to smażony ryż lub makaron, podawany z warzywami lub mięsem/owocami morza, a do tego jajo sadzone, jak dla mnie pycha 🙂 i bardzo pożywne. Jedynym zaskoczeniem było to, że ryż, który się tu uprawia, nie jest podawany w restauracjach bo jest drogi i idzie na eksport. Bardziej opłacalne jest ściągnie dwa razy tańszego ryżu z sąsiadującej Jawy. Balijczycy jedzą sporo ryżu, nie używają również sztućców, każdy otrzymuję talerz z ryżem, miseczkę z wodą na opłukanie dłoni, a na wspólnym talerzu są warzywa, mięso i tofu. Biorą do ręki porcję ryżu, maczają w sosie, „dobierają” mięso i tak jedzą 🙂

Hidden Canyon Beji Guwang

Znajduje się na wschód od Denpasar, w okolicy Sukawati, jest on bardzo rzadko odwiedzanym przez turystów miejscem.
W miejscu tym, rozstąpiła się ziemia, a w jej ujściu znalazła się rzeka, w zależności od ilości opadów poziom rzeki opada lub podwyższa się. Widoki są cudowne, samo przejście trwa około 2h i jest nie lada wyzwaniem, na szczęście podczas wędrówki towarzyszy nam przewodnik, który zna każdy kamień, każdy uskok i pokazuje, w którym miejscu należy postawić stopę 😉 Bardzo polecam tę przeprawę. Koszt to 10 000 rupi, prócz datek dla przewodnika, zabierzcie wygodne ubrania, które mogą się zmoczyć i wybrudzić, buty zostawcie w aucie 😉

Goa Lawah

Na wschodzie wyspy, w części zwanej Klungkungu, około 10km na wschód od Kusamby znajduje się świątynia nietoperzy.
Jest ona zaliczana do świątyń królewskich i uznaje się ją za fenomen natury, dlaczego? Ponieważ na samym wejściu do groty znajduje się siedziba nietoperzy, Balijczycy uważają te zwierzęta za Święte. Świątynia pochodzi z XI w. i czczone są w niej dwa mitologiczne węże – Sanghyanga Bauski „władca węży” oraz Antaboga „wąż świata”. Miejsce to ma tajemne przejście w innym wymiar, wielu, którzy tam wchodziło już nigdy z niej nie wyszło, legenda głosi, że można wyjść przez tajemne drzwi i pojawić się w innym miejscu wyspy 😉  Dlatego też wejście zostało zatorowane, za dużo osób znikało 😉 Będąc w niej odczuwa się duże pole energetyczne, jej siłę i magię, również dzięki odgłosom tysiąca nietoperzy.

Wejście – 10 000 Rp, koniecznie trzeba ubrać sarong, który wręczają na wejściu.

Wycieczka skończyła się bardzo późno. Teraz idę spać, jutro kolejny dzień przygód. Przesyłam Wam dużo pozytywnej energii Kochani i siły jaką czerpię z tej wyspy :*

Related Post

5 powodów, dla których warto jechać na Bali 😉 Bali to wyjątkowe miejsce, z którego każdy otrzyma to po co przyjechał. Póki co udało mi się ustalić pięć powodów, dla których wato tu być, co wca...
W drodze do raju… Dzisiaj rozpoczynam swoją podróż. Pierwszy przystanek Amsterdam, jak zwykle holenderskie linie zaserwowały wege posiłek 😉 ostatnim razem gdy leci...
Bali dla początkujących. Na Bali przyjechałyśmy bardzo późno, z Denpasar udałyśmy się do naszego bungalowu w Kuta Ubud i od razu poszłyśmy spać. Zmiana czasu, długi lot i ...

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*